Czechy. Dyskusja o granicach walki z nieuczciwymi odbiorcami

W Czechach rozgorzała dyskusja o granicach uprawnień koncernu energetycznego CEZ w zwalczaniu kradzieży energii elektrycznej oraz egzekwowaniu zaległych należności. To efekt skarg oraz ujawnienia przez jednego z adwokatów materiałów wideo ze szkolenia pracowników koncernu zajmujących się sprawami nielegalnego poboru energii elektrycznej.

Adwokat z Ołomuńca przekazał wczoraj mediom filmy, z których wynika, że pracownicy departamentu tzw. strat nietechnicznych z koncernu CEZ są szkoleni z zakresu obsługi broni palnej, samoobrony czy przetrwania w trudnych warunkach. W czeskich mediach ponownie rozgorzała dyskusja o granicach uprawnień oraz zachowaniu pracowników CEZ. Rzecznik prasowy CEZ Martin Pavlíček po ujawnieniu tych informacji wyjaśniał, że pracownicy spółki CEZ Měření zajmujący się wykrywaniem kradzieży energii elektrycznej są bardzo często narażeni na przemoc i działają w warunkach napięcia psychicznego, stąd potrzeba takich szkoleń. Adwokat, który ujawnił sprawę został natomiast posądzony przez rzecznika o próbę zdobycia popularności poprzez ujawnienie domniemanych naruszeń prawa przez pracowników CEZ-u. Koncern podkreśla jednocześnie, że spółka CEZ Měření chroni interesy wszystkich odbiiorców energii elektrycznej w Czechach, ponieważ w ostatecznym rozrachunku to oni płacą za energię, którą kradną nieuczciwi odbiorcy. Spółka przypomina też, że w postępowaniu prowadzonym przez departament ds. wykrywania przestępczości zorganizowanej czeskiej policji, w związku ze skargą tego samego adwokata sprzed kilkunastu miesięcy, jakoby miało dojść do wymuszeń ze strony pracowników CEZ, jego zarzuty się nie potwierdzają. Według prawnika pracownicy CEZ mieli też wykorzystywać policyjne mundury w trakcie kontroli u odbiorców podejrzanych o nielegalny pobór energii. Postępowanie jednak wykazało, że na zdjęciu przedstawionym śledczym jest prawdziwy policjant, którego wezwali pracownicy spółki. Wyniki dochodzenia wskazują jednak również na to, że w kilkudziesięciu przypadkach pracownicy CEZ dopuszczali się bezprawnych najść i prób wywierania presji psychicznej na podejrzanych lub zadłużonych odbiorcach. Śledczy wskazują tu na nocne kontrole i groźby wyłączenia energii elektrycznej kierowane do zadłużonych klientów, które w ich ocenie nie powinny mieć miejsca. Dłużników szantażowano również odcięciem dostaw energii jeśli nie zapłacą wysokich kar za rzekomy nielegalny pobór energii elektrycznej.

CIRE.PL